wtorek, 13 listopada 2012

Prolog

Spojrzałam ostatni raz na moje piękne misto. Wiatr rozwiał moje włosy.
- Tak, to ostatni raz. - Szepnęłam po czym weszłam do żółtej taksówki taty. Omijając budynki stworzone przez sąsiadów rozmyślałam. "Czemu kiedy najbardziej przywiązujemy się do jakiejś rzeczy, ludzi czy miasta zostajemy odzieleni od nich" Westchnełam po czym skojarzyłam lotnsko. Szybkim ruchem musnełam wargami czerwony policzek taty i wyszłam z pojazdu. "Zmieniam otoczenie, zmieniam marzenia, zmieniam rodzinę. Czy w Londynie u boku Eleanor będzie mi lepiej. Czy muszę tam być, żeby rodzina miałą mniej wydadków. Czy musze tam być, by rodzina wiedziała, że będę szczęśliwa?"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz